fbpx

„Z pamiętnika Pragmiarza” S02 E03 – „Top model”

21 kwietnia 2018 Jarosław Jaroszek

„Z pamiętnika Pragmiarza” S02 E03 – „Top model”

Był tak jakoś styczeń roku 1991. Pragmiarz jako przyszły maturzysta został poproszony o wypełnienie szkolnej ankiety. Właściwie zawierała w sobie jedno, proste pytanie. Chodziło o wpisanie kierunku studiów, na który za kilka miesięcy będzie się zdawało egzaminy. I tutaj zaczęły się schody. Bo chociaż do matury było raptem 3-4 miesiące Pragmiarz nie miał pojęcia, kim chciałby zostać w przyszłości. Miał kilka opcji. Niektóre hobbystyczne, niektóre racjonalne, a jeszcze inne zaintrygowały go swoimi nazwami. Tak więc w wypełnionej ankiecie znalazły się następujące kierunki dalszej edukacji: filologia polska, prawo, skandynawistyka, socjologia i psychologia. Ku jego zdumieniu, tak wypełniona ankieta została odebrana jako naśmiewanie się ze spraw bardzo, ale to bardzo poważnych. W konsekwencji takiego a nie innego odczytania intencji Pragmiarza, miał on sposobność zapoznania się z wystrojem gabinetu najważniejszej pani dyrektor, do którego, w trybie pilnym, został wezwany.

Z pamiętnika Pragmiarza” S02 E03 – „Top model”

Stawiwszy się przed obliczem szkolnej władzy, uprzejmie wyjaśnił, że wypełnił ankietę zgodnie z klauzulą sumienia i nie było jego celem torpedowanie niezwykle istotnych dla ludzkości zapełnianych rubryczek. Po prostu tak miał, że nie wiedział czego chce w przyszłości i już. Oczywiście, kiedy był jeszcze dziecięciem miał tam jakieś swoje przemyślenia dotyczące dorosłego życia. Chcąc spełniać oczekiwania ojca brał pod uwagę życie sportowca (nie miał jeszcze wtedy pojęcia, że przez zdecydowaną część swojego życia będzie się boksował z SMA). Natomiast marzenia jego mamy, żeby został lekarzem jakoś niespecjalnie mu leżały. Czasami, żeby sprawić jej przyjemność coś burknął pod nosem, że może zostanie radiologiem, ale nigdy nie brał tego poważnie pod rozwagę. W ogóle to strasznie pokręcone są te zawodowe ścieżki Pragmiarza. W liceum poszedł na profil matematyczno-fizyczny (do dzisiaj zachodzi w głowę jak on w ogóle się tam znalazł…nie mówiąc o tym, że nie rozumie jakim cudem ukończył ten kierunek). Potem było pomaturalne studium ekonomiczne (sic!), 4- krotne próby dostania się na psychologię, praca kancelisty i wreszcie studia na filologii polskiej. I jeszcze praca statystyka medycznego, o której lubił mówić, że pracuje jako „statistico medico”. Nie ma w tym żadnego sensu, ładu i myśli przewodniej. Może dzięki temu nigdy nie zamykał umysłu na różnorodność? Niemniej jednak, kiedy usłyszał pytanie Patrycji, to resztki włosów na jego mocno przerzedzonej głowie stanęły dęba.

– Chcesz zostać modelem? – niespodziewanie zapytała.

– Kim? – nie umiał ukryć zdziwienia.

– Modelem, przecież mówię wyraźnie – odrzekła.

– Jakim modelem? Co ty znowu wymyśliłaś – wypalił nieco złośliwie.

– No moim. Będziesz studium przypadku w pracy magisterskiej, którą piszę.

– Aaaa. Takim modelem.

Rzecz jasna oczami wyobraźni widział już siebie na światowych pokazach mody, pozującego na tzw. ściankach i przesiadującego w telewizjach śniadaniowych, gdzie opowiadałby o swojej karierze. Zamiast tego, czekało na niego pięć godzin pomiarów, obmiarów, przekrętów na kozetce, podnoszenia nóg, rąk, wykręcania stawów, inicjowania ruchów do przodu, six minutes walk i jeszcze traktowania go niejakim goniometrem. I kiedy po wielu godzinach wcielania się w rolę modela zmęczony opadł na krzesło, pomyślał, że jednak woli dalej być po prostu Pragmiarzem.

ps. na jednym ze zdjęć niezbity dowód na to, że Pragmiarz miał potencjał na zostanie modelem. 

ps2. Goniometr to najprostsze narzędzie stosowane w medycynie do pomiaru zakresu ruchu w stawie.

 

, , , , , ,